| Jezioro Skarlińskie |
| Wpisany przez Grzegorz Łobodziński | |
| poniedziałek, 09 listopada 2009 23:00 | |
|
Położenie: warmińsko - mazurskie, powiat nowomiejski, gmina Nowe Miasto Lubawskie Zarządca: okręg PZW Toruń Jezioro Skarlińskie znajduje się w odległości ok.6km (do jednego z krańców) na północny zachód od Nowego Miasta Lubawskiego pomiędzy miejscowościami - Skarlin, Wawrowice, Mikołajki, Nawra i Nowy Dwór Bratiański. Na początek nieco statystyki. Jezioro należy do zbiorników polodowcowych typu rynnowego i znajduje się w głębokiej niecce, której brzegi mają znaczny spadek, szczególnie od strony wschodniej. Zauważyć można to dojeżdżając szosą do obydwu krańców. Jezioro Skarlińskie jest najdłuższym akwenem Pojezierza Brodnickiego i mierzy niespełna 7km długości. Jego powierzchnia 299,8ha, stawia je na drugim miejscu po Wielkich Partęczynach, szerokość maksymalna to ok. 650m i niewiele odbiega od szerokości średniej - prawie na całej długości (poza krańcami) brzegi są odległe o 300-500m. Według aktualnych pomiarów maksymalna głębokość jeziora wynosi 15,10m, choć wiem, że sporo wędkarzy nie do końca się z tym zgodzi, pomimo stosunkowo niskiego obecnie stanu wody. Średnią głębokość podaje się ok.7,5m.Długość linii brzegowej to 16,775km. Jezioro Skarlińskie jest zbiornikiem przepływowym i zasilane jest wodami rzeki Skarlanki, wpływającej we wschodnim krańcu, a opuszczającej jezioro w jego krańcu zachodnim łącząc je z Wielkimi Partęczynami, a następnie z Dębnem, Robotnem, Kurzynami, Strażymiem, Bachotkiem i wreszcie z Drwęcą. Oprócz Skarlanki do jeziora spływają liczne strumienie i wody podziemne. Pomimo sporego zlewiska, poziom wody w jeziorze przez wiele lat znacznie opadał - głównie za sprawą braku właściwych progów spiętrzających na Skarlance. Jeden z nich należał do nieczynnego już młyna Biedaszek, drugi zaś - tymczasowy, został w ubiegłym roku doprowadzony do właściwego stanu, między innymi po staraniach Nowomiejskiego koła wędkarskiego. Miejmy nadzieję, że pomoże to przywrócić piękno tego akwenu. Otoczenie jeziora to głównie pola uprawne, gdzie nie gdzie przeplatane niewielkimi lasami iglastymi i kępami drzew liściastych, głównie olchy czarnej, wierzby płaczącej (iwy). Skromne pokrycie brzegów wynagradza nam pięknie urozmaicona linia brzegowa z zatokami, półwyspami i licznymi wypłyceniami graniczącymi z głębiną.
Cechą szczególną jeziora są silne prądy denne wywołane głównie trzema czynnikami: falowaniem podczas wiatru (wtedy prąd ma kierunek przeciwny do wiatru), ruchem wód zasilających zbiornik i różnicami temperatury w poszczególnych warstwach wody. Na ten ostatni czynnik często zwracają uwagę nurkowie odwiedzający jezioro, według niektórych z nich w Polsce z tak silnymi prądami dennymi i pionowymi spotykali się tylko w bardzo głębokich zbiornikach. Wędkarze często zauważają ten swoisty ruch wody kiedy ciężkie zestawy gruntowe przemieszczają się stosunkowo szybko w lewo lub prawo, a w czasie upałów również do brzegu. Z wędkarskiego punktu widzenia na uwagę zasługuje również znaczny spadek dna jeziora - tzw. pierwszy stok (miejscowo -"kanta") znajduje się bardzo blisko brzegu. W wielu miejscach już po kilku krokach dno opada do głębokości 5-7m, są to znakomite warunki do łowienia np. batem, a na stokach gromadzą się leszcze, płocie i węgorze. Walorem jeziora Skarlińskiego są również potężne trzcinowiska, wciąż rozrastające się pasy roślinności często przekraczają 6m i są siedliskiem niezliczonych ilości drobnicy, a co za tym idzie, przyciągają również drapieżniki. Według rybackiej klasyfikacji jezioro to należy do typu leszczowego, czasem podaje się w literaturze jako sielawowe. Dominujące gatunki ryb to:ukleja, płoć, wzdręga, leszcz, krąp, okoń i szczupak. Nadal możemy liczyć na piękne węgorze, choć ich ilość nie przypomina już stanu sprzed lat. Za to lin, wyniszczony w latach 80-tych przez chorobę (wszawicę skrzelową) pięknie się odrodził i w tej chwili można spotkać się z okazowymi sztukami. Sporadycznie występuje również sandacz, sieja, sielawa, kiełb oraz chronione gatunki - piskorz, śliz i koza. Mając szczęście, późną jesienią i zimą trafimy okazowe miętusy, których niestety zostało już niewiele. Jeśli chodzi o miejscówki, to nie będę ich podawał z tego względu, że przyjezdny wędkarz w ciągu krótkiego pobytu, może liczyć na obfity połów prawie z każdego stanowiska, a na prawdziwe okazy niestety trzeba poświęcić dużo więcej czasu i niewiele pomoże zajęcie zanęconej przez innych miejscówki. Zawsze jednak można znaleźć miejscowego przewodnika, który chętnie nas oprowadzi. W kwestii najczęściej stosowanych przynęt ? o tym można by książkę napisać ? warto zacząć od najprostszych, bo takich najczęściej się używa na tym jeziorze. Będą to więc pszenica, pęczak,ziemniaki, kukurydza i oczywiście robaczki czerwone i białe. Jeśli wędkujecie na Skarlińskim po raz pierwszy, wyszukajcie głębokie miejsce w pobliżu trzcin i próbujcie łowić bez nęcenia ? większość miejscówek i tak jest regularnie nęcona, co najwyżej warto sypnąć garść pszenicy lub pęczaku. Łowiąc w okresie letnim, przy długotrwałych upałach omijajcie zatoki - w nich przy braku wiatru tworzą się strefy niedotlenienia, które łatwo zauważyć - ryby "stoją" wtedy w toni głowami w dół i w ogóle nie żerują w dzień.
Dojazd do jeziora nie jest trudny, do wschodniego i zachodniego krańca dostaniemy się wprost z dróg asfaltowych Nowe Miasto-Grudziądz(miejscowość Śluska - Wawrowice) lub Nowe Miasto - Nawra. Wzdłuż całego południowego brzegu biegnie droga gruntowa w niewielkiej odległości od jeziora i praktycznie każdym niezagrodzonym zjazdem dostaniemy się prawie do lustra wody lub do działek rekreacyjnych. Gorzej jest na brzegu północnym, gdyż większość dróg dojazdowych prowadzi przez posesje prywatne i niestety trzeba uzyskać zgodę właściciela, ale również tam powinniśmy sobie poradzić. Jeżeli interesuje nas wynajem łodzi, najlepiej udać się w zachodni kraniec jeziora. Tam znajduje się rybaczówka i kilka gospodarstw agroturystycznych, gdzie nawet w sezonie można znaleźć wolną łódkę. Jezioro to będące niegdyś mekką wędkarzy nie tylko z okolicy, dzisiaj straciło nieco swej atrakcyjności, głównie ze względu na masową sprzedaż działek nad jego brzegami. Jak grzyby po deszczu wyrosły domki letniskowe, a ogrodzenia działek często znajdują się bardzo blisko lustra wody. Trudno dziś obejść pieszo całe jezioro, a miejsc na biwak jest coraz mniej. Mimo wszystko Nadal jednak warto wybrać się na to łowisko i poszukać odludnej miejscówki, a na pewno obdarzy nas pięknym leszczem, gruntową płocią, czy grubo ponadwymiarowym linem. Uwaga!!! - Na łowisku obowiązuje zakaz używania silników spalinowych przy łodziach - strefa ciszy.
|
Recommended service:
online dating site



